Izerska Sobótka

IZERSKA SOBÓTKA
widzę łunę nad zamkiem wieczornym
w noc ulotną Kupały rozpiętą
z mrocznych zwalisk uroczysk ustronnych
cichym krokiem wychodzi przeszłość

Wieczorny Zamek na Zwalisku
garścią smreków wiatr grywa z kimś w kręgle
postukuje waloński młoteczek
póki watry wciąż żarzą się węgle
zaginiony w skał złomach czas ciecze

Waloński Kamień
spływa wartko hen szklarską kaskadą
w ujarzmione kamienne koryto
dalej strugą ku ludzkim osadom
oswojoną, choć ciągle obfitą

Wodospad Szklarki o zmierzchu
ogień cichnie bo noc też dogasa,
by znów świtu objęły nas dłonie,
tylko miesiąc nim skryje się w lasach
liczy rzepy na gwiezdnym zagonie

Wysoki Kamień ze Stawów Podgórzyńskich
ciągną różem przez nieba kontury
rozpostarte płaszcze z daleka
odlatują przed słońcem za góry,
lecz wrócą – ja będę tu czekał
Śląskie Kamienie z Przesieckiej Góry

Wstaje ranek nad Przesieką


Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *