Wokół Glinna – wycieczka przeorientowana

Glinno (580) – znaki niebieskie – Sowia Droga (695) – znaki żółte i bez znaków – siodło pod Jasią (595) – znaki czarne – Babi Kamień (670)  – znaki zielone – Dział Michałkowski (591) – znaki niebieskie – Glinno. Długość 11 km. Suma podejść: 300 metrów.

Wycieczkę można rozpocząć w Glinnie, możliwy jest również dłuższy wariant od szosy Walim – Pieszyce w rejonie Przeł. Walimskiej. W tym drugim przypadku dojście do krzyżówki ze szlakiem żółtym nad Glinnem i powrót z Glinna na Przeł. Walimską odbywa się wg trasy – w tym wariancie do długości trasy dokładamy ok. 6 km i ok. 250 metrów różnicy poziomów (por. link do przebiegu wariantu na końcu wpisu).

Glinno pośród Gór Sowich / Podejście na Przeł. Walimską
Jeżeli wędrówkę rozpoczynamy w Glinnie – przy kościele odnajdujemy szlak niebieski, który prowadzi początkowo wąską, lokalną szosą łączącą wieś z Walimiem, na ramieniu Przygodnej Kopy (761) opuszcza ją i wznosi się drogą wśród łąk, rozległym grzbietem.
Babi Kamień / Ślęża – z podejścia szlakiem niebieskim
Droga zakręca w prawo i w miarę zyskiwania wysokości w polu widzenia zaczynają nam się pojawiać Góry Wałbrzyskie.
Góry Czarne i Masyw Chełmca z podejścia na Przygodną Kopę
W miejscu, gdzie szlak wchodzi w niewielki las proponuję przejść się drogą prowadzącą skrajem łąki, gdyż z tego miejsca widoki rozszerzają się na tyle że widać również Karkonosze ze Śnieżką.
Panorama: Włodarz, Karkonosze, Góry Wałbrzyskie, Babi Kamień i Pogórze Wałbrzyskie
Zbliżenie na Babi Kamień, Chełmiec i Trójgarb
Wracamy na szlak, który zakręca w lewo i wychodzi na skraj kolejnych łąk z widokiem na Ślężę. Przed widniejącym na przodzie lasem skręcamy w prawo, w wyraźną drogę, którą prowadzi zielony szlak rowerowy i szlak żółty. Schodzi on wyraźnie na rozległe łąki pomiędzy Walimem a Jasią, gdzie znaki żółte odbijają w lewo, do Walimia. Po lewej pojawia się masyw Włodarza.
Zejście zielonym szlakiem rowerowym, w tle Włodarz
Szlak rowerowy zakręca w prawo i wychodzi na szosę z Glinna do Walima, którą w lewo idziemy do dwóch krzyżówek na płytkim siodle pod Jasią (ok. 595 m). Po lewej otwiera się ładny widok na Wielką i Małą Sowę.
Wielka i Mała Sowa z przełęczy pod Jasią
Na drugiej z krzyżówek znajduje się przydrożny krzyż oraz kryta wiata z ławeczkami. Krzyżują się tu czerwony i zielony szlak rowerowy a także dochodzi tu turystyczny szlak zielony z Walimia.
Przełęcz pod Jasią / Zbliżenie na Wielką Sowę
Na zachodnim skłonie przełęczy odsłania się ponownie Włodarz, na południowym widać zabudowania Walimia. Wybieramy czerwoną trasę rowerową oraz szlak czarny i idziemy w prawo obok rozległej „hacjendy” z groźnymi i złymi psami.
Widoki z przełęczy pod Jasią: Włodarz / Walim
Asfaltowa droga prowadzi wzdłuż brzegu skrajem położonych po obu stronach pastwisk. Po prawej widać rejon Toszowic zamknięty Działem Michałkowickim, w tyle grzbiet Przygodnej Kopy, z którego niedawno zeszliśmy. Na rozległych, ogrodzonych pastwiskach wypasa się bydło, spotykamy również posesję z ostrzeżeniem na tabliczce przed biegającym luzem kolejnym złym psem.
Widoki na Dział Michałkowski i rejon Toszowic
Szlak zielony schodzi tu w prawo do Toszowic, jednak (lato 2019) teren to zarośnięte chaszcze – musieliśmy dokonać obejścia przez łąki z lewej strony, kolejną drogą, częściowo zarośniętą w prawo, sprowadza ona na teren jakiejś prywatnej złomiarni i wychodzi niżej na szosę w górnej części Toszowic, skąd jeszcze ok. 0,5 km w lewo do krzyżówki przy „Białej Sowie”. W miarę zbliżania się do Babiego Kamienia w tyle odsłania się ładny widok na Wielką i Małą Sowę.
Widoki na Wielką Sowę spod Babiego Kamienia
Trakt zbliża się do małego potoczku, gdzie zagłębia się w drzewa. Z tego miejsca mamy ostatni widok na Wielką Sowę, a z pobliskiego rozwidlenia dróg można zejść do Toszowic, skracając sobie wycieczkę o ok. 2,5 km (w tym ok. 1,5 km wędrówki szosą z Michałkowej do Glinna).
Pod Babim Kamieniem
Dochodzimy do niewielkiej grupy zabudowań pod Babim Kamieniem, skąd blisko już na sam szczyt oddalony od rowerowej trasy o ok. 300 metrów.
Krzyżówka pod Babim Kamieniem / Padalec na krzyżówce
Trasa rowerowa prowadzi dalej prosto, asfalt się kończy zaś wygodną wciąż drogę przegradza barierka. Tu szlak rowerowy niespodziewanie skręca w prawo i rozpoczyna zejście granicą lasu. W pewnym momencie w prawo odchodzi nieoznaczony na mapach wariant trasy rowerowej, który leśną drogą schodzi do tzw. Zielonego Jaru. Tam opuszczamy szlak rowerowy i schodzimy wyraźnym duktem wzdłuż potoku w dolinę Młynówki, którą osiągamy w dolnym ciągu zabudowań Michałkowej. Alternatywnym wariantem jest powrót do szlaku zielonego i zejście nim do Białej Sowy.
Odsłonięcia skalne w Zielonym Jarze
Za Białą Sową wspomniany wyżej szlak zielony jest dość dobrze oznakowany – po ok. 300 metrach odbija w lewo od szosy i mozolnie podchodzi lasem na Boreczną, mijając odsłonięcia skalne na zboczach Babiego Kamienia.
W dolinie Młynówki
Najpierw lasem, potem łąkami wychodzimy na grzbiet Borecznej, gdzie napotykamy znaki niebieskie z Zagórza Śląskiego. Oba szlaki schodzą na siodło w Dziale Michałkowskim z ładnym widokiem na Masyw Ślęży pomiędzy wzniesieniami. Napotykamy tu asfaltową szosę.
Przełęcz w Dziale Michałkowskim / Widok z Działu na Kokot i obie sowy
Na siodle opuszczamy szlak zielony (no chyba że chcemy nim podejść ok. 500 metrów na widoczną Zabójczą) i idziemy szlakiem niebieskim w prawo szosą do kolejnej krzyżówki, gdzie szlak [nowy przebieg od 2021] odbija w lewo na polną drogę. Towarzyszą nam na tym odcinku ładne widoki.
Na Dziale Michałkowskim, w tle Włodarz
Oprócz Włodarza i Ślęży z Radunią ponownie zaprezentowała się nam Wielka Sowa.
Masyw Ślęży i Wielka Sowa – z Działu Michałkowskiego
Szlak doprowadza do ściany drzew, przy kolejnej posesji z drutem kolczastym na wysokim ogrodzeniu. Tu szlak kieruje się w prawo, w stronę Glinna. Ponieważ mieliśmy niedosyt widoków na kolejnej krzyżówce wśród łąk skierowaliśmy się drogą w lewo, ku odsłoniętej kopce z samotnym drzewem (601 m n.p.m.).
Łąki między Michałkową a Glinnem
Majowemu krajobrazowi uroku dodawało zmienne naświetlenie z powodu przemieszczającej się szybko sporej ilości chmur.
Między Zimną Skałą a kotą 601
Ze szczytu koty 601 roztacza się malownicza panorama na masyw Włodarza, Babi Kamień i Góry Wałbrzyskie.
Panorama z koty 601: Włodarz, fragment Gór Suchych, Babi Kamień / Chełmiec i Trójgarb ponad Klasztorzyskiem
Aby obejrzeć schowaną za drzewami Wielką Sowę trzeba zejść jednak polną drogą w stronę szosy Michałkowa – Glinno.
Zejście z koty 601
Dochodzimy do wspomnianej szosy i szlaku niebieskiego, którym w lewo kierujemy się w stronę Glinna.
Zejście z koty 601
W zejściu malowniczo prezentuje się krajobraz Glinna na tle Wielkiej Sowy. W drodze powrotnej samochodem przez Potoczek mieliśmy przygodę z umykającą jezdnią (przed pozłacanym żytem, tudzież pochodną ziemniaka, opiekunem) grupą koni, do której dołączyła będąca w bardzo bojowym nastroju koza. Brawurowy pościg zakończył się pełnym sukcesem tj. uciekinierzy zostali schwytani jakieś 100 metrów przed dotarciem na drogę wojewódzką Wałbrzych – Dzierżoniów.
Widoki z zejścia do Glinna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *