Księga sudeckich demonów (29)

Kastracja i oślepianie czyli specjalności polsko-czeskiego pogranicza

W XI-XII Śląsk był obiektem intensywnej rywalizacji polsko-czeskiej, stanowiąc jednocześnie główny pomost między krzepnącymi organizmami państwowymi. Tędy szły wojenne wyprawy, tędy też uciekali pod opiekę władcy sąsiedniego państwa książęta polscy i czescy. A różne kombinacje i intrygi polityczne niekiedy skutkowały głośnymi na całą Europę występkami i zbrodniami.

Wykastrowany król?

Jest Rok Pański 1031. W wyniku intryg przyrodniego brata Bezpryma oraz ingerencji państw ościennych – Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego oraz Rusi upadają rządy w Polsce drugiego naszego koronowanego władcy – wykształconego Mieszka II. Mieszko ucieka przez Śląsk do sąsiednich Czech, gdzie rządzi od roku 1012 książę Udalryk (Ołdrzych). Tu zostaje uwięziony. Blisko sto lat później o tym pojmaniu krążą straszne historie: „Opowiadają też, że Czesi schwytali [go] zdradziecko na wiecu i rzemieniami skrępowali mu genitalia tak, że nie mógł już płodzić, za to, że król Bolesław, jego ojciec, podobną im wyrządził krzywdę, oślepiwszy ich księcia, a swego wuja. Mieszko tedy powrócił wprawdzie z niewoli, lecz żony więcej nie zaznał.” Tyle Anonim zwany Gallem, kronikarz Bolesława Krzywoustego, którego cytowaną wzmianką w Kronice polskiej ponownie wzrosło zainteresowanie w ostatnich latach.

 Jak wynika z owej wzmianki Gall wiązał będące przedmiotem krążących plotek domniemane zdarzenie z zemstą rodową. Owa zemsta miała dotyczyć oczywiście postępowania Bolesława Chrobrego z księciem czeskim Bolesławem Rudym. Tego swojego sojusznika, którego osadził na tronie w Pradze w roku 1002, książę polski zaprosił do Krakowa, gdzie podstępnie pojmał i oślepił. Następnie osobiście przejął władzę w Czechach.

Portal ołbiński – kapitel “Grzech Pierworodny”

W ostatnich latach pojawił się szereg głosów kwestionujących zgodność z prawdą Gallowej gadki, a nawet odnoszących przekaz o kastracji do pierworodnego syna Chrobrego – Bezpryma (B. Śliwiński), bądź do czasu wcześniejszego pobytu Mieszka w Czechach (M. Martla-Kozłowska), mimo iż Mieszko miał później dzieci. Przypomnijmy zatem że Mieszko przebywał w Czechach w roku 1014, kiedy to Chrobry postanowił zerwać zawarte w roku 1013, w Merseburgu porozumienie z królem Henrykiem II i szukał sojusznika we wspomnianym wyżej, czeskim Udalryku. Udalryk wolał jednak uwięzić Mieszka. Ów został wydany następnie Henrykowi II, który upomniał się o niego jako senior Chrobrego z Milska i Łużyc. W dalszym epizodzie wojen między Henrykiem a Chrobrym Mieszko odgrywał w niej niepoślednią rolę, przyczyniając się m.in., wedle relacji biskupa Thietmara, do wyprawy Henryka II na Śląsk w roku 1017:

„Podczas tych wydarzeń syn Bolesława Mieszko wtargnął z 10 legiami do Czech, które wskutek nieobecności księcia Udalryka mniejszy, niż zwykle mogły stawić opór. Przez dwa dni plądrował on kraj i powróciwszy z nieprzebranym tłumem jeńców wielką sprawił radość ojcu. Oburzony tym cesarz wyruszył ze swoim wojskiem oraz znacznymi posiłkami Czechów i Luciców; pustosząc wszystko po drodze dotarł 9 sierpnia do grodu Głogowa, gdzie oczekiwał go ze swymi wojami Bolesław, lecz zabronił naszym ścigać nieprzyjaciela, który ukrywszy dokoła łuczników wyzywał do walki. Następnie wysłał przodem dwanaście legii, wybranych z głównej siły zbrojnej, do grodu Niemczy (…) Ich zadaniem było odciąć pomoc, która miała nadejść dla tamtejszej załogi. Kiedy owe legie rozbiły obóz, gruchnęła wieść, iż zbliża się nieprzyjaciel. Nie mogąc zadać mu większej klęski z powodu ciemności nocy i ulewnego deszczu zdołały one przepędzić tyko część jego wojsk, część zaś puściły wbrew swej woli do grodu.”

To właśnie przy okazji tej relacji biskup merseburski wzmiankował o górze Ślęży, pisząc: „gród ten leży w kraju śląskim, który nazwę tę otrzymał niegdyś od pewnej wielkiej i bardzo wysokiej góry. Owa góra wielkiej doznawała czci u wszystkich mieszkańców z powodu swego ogromu oraz przeznaczenia, jako że odprawiano na niej przeklęte pogańskie obrzędy.” Z kolei oblężeni, jak zauważył Thietmar, wytknęli królowi niemieckiemu sojusz z pogańskimi Lutykami, albowiem „naprzeciw pogan wznieśli krzyż święty w nadziei, iż pokonają ich z jego pomocą.” Jak wiemy oblężenie Niemczy przez Henryka II zakończyło się niepowodzeniem, m.in. wskutek wyprawy dywersyjnej na Czechy ze strony zależnych od Chrobrego Morawian oraz oddziałów samego Chrobrego. Henryk II pociągnął „uciążliwym marszem” przez Sudety do Czech. Rok później (1018) kilkunastoletnie pasmo wojen o Milsko, Łużyce i Czechy zakończyło się pokojem między Chrobrym a Henrykiem II w Budziszynie.

Wracając do Mieszka i przekazanej przez Galla opowieści o jego kastracji, wśród argumentów przeciw jej prawdziwości podnosi się że podana przez kronikarza motywacja rzekomego okrucieństwa jest niewiarygodna. Otóż Bolesław Rudy był znanym okrutnikiem – znanym między innymi z tego że kazał wykastrować brata Udalryka Jaromira, co poddaje w wątpliwość chęć  rodowej zemsty. Tu należy jednak zaznaczyć że Jaromir został przepędzony z Pragi właśnie przez Udalryka, który objął po nim rządy. Podnosi się nadto że kastracja Bezpryma uzasadniałaby pominięcie go, mimo pierworództwa, przez Chrobrego przy wyznaczaniu następcy, co wcześniej uzasadniano wpływem trzeciej żony Bolesława – Emnildy. Teoria ta umieszcza domniemaną kastrację Bezpryma w roku 1002 podczas jego powrotu przez Czechy z klasztoru eremitów, kiedy to miał go pojmać wspomniany wyżej Jaromir – oponent Bolesława Rudego, którego wspierał wówczas Chrobry. Natomiast, trudno przypuszczać że Gall pomylił opowieści o kastracji Mieszka z osobą Bezpryma.

Jak wiemy Bezprym został faktycznie pozbawiony następstwa po Bolesławie Chrobrym i wykorzystany podczas wypraw odwetowych króla niemieckiego Konrada II w roku 1029 i 1030 na Polskę, po tym jak Mieszko II, popierając buntowników przeciw Konradowi, najechał w roku 1028 Saksonię. Wyprawy te, w połączeniu z uderzeniem księcia kijowskiego Jarosława Mądrego od wschodu doprowadziły do pozbawienia Mieszka władzy. Mieszko zbiegł wówczas do Czech, gdzie rzeczywiście uwięził go Udalryk. Do Polski wrócił w roku 1032 po tym jak Bezprym został zamordowany. Udał się wcześniej do Merseburga, gdzie zaaprobował podział państwa między siebie a brata Ottona i bratanka Chrobrego Dytryka. W roku 1033 przejął po zmarłym Ottonie Śląsk, a następnie wyrzucił Dytryka z Wielkopolski. Zmarł w roku 1034 – anarchię po jego śmierci wykorzystał w roku 1038 książę czeski Brzetysław, którzy przeszedł z wojskiem Sudety i zajął Śląsk, dochodząc aż do Gniezna, które splądrował. O odzyskanie Śląska walczył potem z powodzeniem Kazimierz Odnowiciel, uzyskując na zjeździe w Kwedlinburgu w roku 1054 od Henryka III faktyczne nad nim władztwo w zamian za trybut na rzecz Brzetysława I.

Portal ołbiński – piekielne monstrum

 

Książę oślepiony

Od kwestionowanego wykastrowania Mieszka II w ramach wczesnych kontaktów polsko-czeskich, których granicą były Sudety, przejdźmy teraz do kolejnego odnotowanego przykładu okrucieństwa, tym razem nie budzącego wątpliwości. Jest rok 1096 książę Brzetysław II, syn Wratysława II, który wedle Kroniki Kosmasa, za zgodą Henryka IV został koronowany na króla Polski, wykorzystując konflikty w Polsce, wkracza doliną Nysy Kłodzkiej na Śląsk, jak podaje Kosmas, burząc Bardo i zakładając na skale gród Kamieniec (Kronika Kosmasa III, IV). Nie jest to pierwszy najazd Brzetysława – jak zanotował Kosmas na początku Księgi III swej Kroniki już na początku swego panowania, w roku 1093, Brzetysław pustoszył Śląsk swymi częstymi napadami, tak że „z tej strony rzeki Odry, od grodu Ryczyn do grodu Głogowa, oprócz jedynego grodu Niemczy nie mieszkał żaden człowiek” (KK III,I). Powodem najazdów z roku 1093, podanym przez Kosmasa, był brak opłacenia trybutu ze Śląska za rok 1093 i rok poprzedni, zaś jego skutkiem – wznowienie trybutu. Ten sam rok w Kronice polskiej Galla (II,IV) wiąże się ze zmową śląskich możnowładców przeciw księciu Władysławowi Hermanowi i wszechwładnemu palatynowi Sieciechowi, której oparciem stał się pierworodny syn Hermana – Zbigniew.

Zbigniew został odesłany przez ojca do klasztoru w Kwedlinburgu a o jego kwestionowane prawa synowskie upomnieli się oponenci Sieciecha z komesem wrocławskim Magnusem na czele. Wedle relacji Galla zbiegowie z Polski zgromadzili się właśnie w Czechach, pod opieką księcia Brzetysława II i to oni wydobyli z klasztoru Zbigniewa. „Mając tedy ze sobą Zbigniewa w Czechach zbiegowie posłali do komesa wrocławskiego, imieniem Magnus, poselstwo”, wzywając go do objęcia Zbigniewa protekcją. Magnus ostatecznie przyjął Zbigniewa we Wrocławiu, a na poselstwo Hermana wrocławianie odpowiedzieli że „przyjęli pana – syna książęcego i przygarnęli rodaków wygnanych”. Wedle Galla Herman z Sieciechem rozgniewani próbowali interweniować zbrojnie na Śląsku, ale bez powodzenia, a ich sojusznikiem był wówczas książę Brzetysław czyli niedawny opiekun Zbigniewa (o którym Kadłubek w swej Kronice pisał wprost że podjudzał Zbigniewa do zgładzenia ojca), być może z uwagi na załatwienie z Hermanem sprawy trybutu ze Śląska. Ostatecznie opozycja wymogła na Hermanie usunięcie Sieciecha i uznanie w roku 1093 Zbigniewa za prawowitego potomka Hermana. Tu Kronika Galla dokonuje pewnego przeskoku i opisuje umiejscowianą przez część historyków w roku 1096 –zbieżnie z wzmiankowanym wyżej najazdem Brzetysława II próbę sił, tym razem w rejonie Kruszwicy. Wedle tej relacji Sieciech odzyskał wpływ na Hermana, który z wojskiem podszedł pod Wrocław, opanowując okoliczne grody (Kadłubek pisze że Herman odwiódł postępem zwolenników syna), zaś Zbigniew umknął nocą do Kruszwicy. Nad Jeziorem Gopło doszło wówczas do bitwy oddziałów ojca i syna – Zbigniew został pokonany i trafił następnie do ojcowskiej niewoli.

Wróćmy do Kosmasa, który już na początku Księgi III swej Kroniki, zaraz po opisie najazdu Brzetysława na Śląsk, podaje że Władysław Herman dzierżył jako lennik Brzetysława ziemię kłodzką (jak sugeruje K. Maleczyński mógł ją otrzymać od Wratysława II jako posag Judyty czeskiej, matki Bolesława Krzywoustego) i przekazał ją we władanie swojemu synowi Bolesławowi, który złożył z kolei ślub wierności swemu wujowi Brzetysławowi. Z Kroniki Galla wynikałoby że we Wrocławiu przebywał wówczas (do roku 1096) i władał nim Zbigniew ( tak np. R. Grodecki w: Zbigniew, książę Polski), którego Kadłubek nazywa „księciem wrocławskim”. Jednocześnie Kłodzko dzierżył – przynajmniej formalnie Krzywousty. Tak jak ojciec Władysław Herman, obaj przyrodni bracia byliby zatem lennikami Brzetysława czeskiego – być może Brzetysław w ten sposób chciał sobie zapewnić związanie ze sobą wszystkich stron sporu w sąsiedniej Polsce. W kontekście powyższych wydarzeń intrygujący jest opisany na wstępie najazd Brzetysława na Śląsk w roku 1096, kiedy to Zbigniew został wedle Galla zmuszony przez ojca do ucieczki z Wrocławia, to jest czy był on skutkiem kolejnej odsłony wojny domowej w Polsce, którą Brzetysław wykorzystał, czy też interwencją po którejś ze stron (np. Zbigniewa), która przerodziła się w próbę odzyskania bezpośredniego władztwa przynajmniej nad częścią Śląska (zniszczenie granicznego Barda i budowa czeskiego grodu Kamieniec). Wedle relacji Kosmasa (III,V) Brzetysław mógł wówczas odzyskać również Kłodzko, gdyż kronikarz czeski na rok 1097 datuje uwięzienie w tym grodzie przez Brzetysława Ołdrzycha. Z kolei Gall (II, X) wymienia wyprawę młodziutkiego Krzywoustego wraz z Sieciechem na Morawy.

Portal ołbiński – Starzec

Po wydarzeniach z roku 1096 i ucieczce Zbigniewa do Kruszwicy  Bolesław Krzywousty dzierżył Wrocław, a w roku 1099 otrzymał od czeskiego Brzetysława godność miecznika. Co ciekawe, przy tej, kolejnej odsłonie rodzinnego dramatu Bolesław działał już w porozumieniu ze starszym, przyrodnim bratem Zbigniewem – przeciw chwiejnemu ojcu i jego faworytowi Sieciechowi. Po uwolnieniu w roku 1097 wskutek interwencji duchowieństwa Zbigniew porozumiał się z przyrodnim bratem i wspólnie wystąpili przeciw Sieciechowi. Bolesław – syn księżniczki czeskiej Judyty (zm. 1087), siostry Brzetysława i córki wspomnianego Wratysława, otrzymał, za aprobatą Hermana, we władanie Śląsk, a także Małopolskę i ziemię lubuską, faktycznie jednak władał we Wrocławiu. Zbigniew – Wielkopolskę, ziemię sieradzką i Kujawy. Herman zatrzymał sobie Mazowsze z Płockiem, ale wkrótce znów przystał do Sieciecha, który planował odzyskanie wpływów.  Zbigniew z Bolesławem doszli do porozumienia i we Wrocławiu ogłosili opozycyjną koalicję. Gall (II, XVI) przedstawia tę sytuację w sposób następujący: otóż Bolesław jako władający Śląskiem został zawiadomiony o planowanej przez Czechów wyprawie łupieżczej, lecz, ostrzeżony o podstępie, zawrócił do Wrocławia, dokąd wezwał Zbigniewa i gdzie zgromadził wiec. Ze łzami opowiadał zgromadzonym swoje krzywdy i podstępy Sieciecha, co wsparł przybyły pospiesznie Zbigniew. Bracia zyskali entuzjastyczne poparcie, nie wpuszczono też do grodu komesa Wojsława, którego podejrzewano o zdradę i spiskowanie z Sieciechem.

Ten sam rok 1099 był również świadkiem bitwy synów z ojcem pod Żarnowcem, którą wygrali a Herman obiecał ponownie usunąć Sieciecha. Znów jednak przeszedł na jego stronę, gdy bracia oblegli Sieciechów. Kolejne starcie na Mazowszu, w rejonie Płocka Władysław znów przegrał a Sieciech udał się na wygnanie. W zawarciu ugody z synami pośredniczył arcybiskup Marcin. Bolesław zawarł też wspomniane wyżej porozumienie ze swym wujem Bratysławem czeskim, w wyniku czego otrzymał na Boże Narodzenie roku 1099 w grodzie Żatec wspomnianą godność miecznika księcia Czech i uposażenie pieniężne – część trybutu płaconego przez Hermana ze Śląska.

W czerwcu roku 1102 zmarł Herman – Bolesław nadal władał Śląskiem i Małopolską. Tymczasem Zbigniew, który rządził w Wielkopolsce i na Mazowszu nawiązał kontakty z Czechami, gdzie po śmierci Brzetysława w roku 1100 doszło do zmiany władzy. W roku 1103 Borzywoj II, być może w odpowiedzi na wypad Krzywoustego na Morawy, najechał Śląsk w rejonie Raciborza, zajmując ten gród, który stał się bazą wypadową najazdu w roku 1106 – jego celem stało się Koźle. Bolesław w roku 1105 zawarł krótkotrwałe porozumienie ze Zbigniewem a w roku 1106 zmusił go do uznania w Łęczycy swego zwierzchnictwa lennego i zwrotu posiadanych ziem poza Mazowszem. Jednocześnie wraz z królem Węgier Kolomanem interweniował w Czechach, sprawiając że w roku 1107 rządy przejął tam Świętopełk a Krzywousty miał odzyskać Koźle, Racibórz i Kamieniec Ząbkowicki. Na przełomie roku 1107 i 1108 Bolesław, mając wyczyszczone przedpole śląskie, uderzył na Zbigniewa na Mazowszu, ten zbiegł do Czech i schronił się w Pradze. Świętopełk przyjął go i jednocześnie zawarł z królem niemieckim Henrykiem V porozumienie odnośnie Czech, uznając go za swojego seniora. W odpowiedzi Bolesław przeprowadził najazd na Czechy odciążając walczącego ze Świętopełkiem Kolomana a następnie związał się z wygnanym z Czech Bożywojem ale nie zdołał mu zapewnić pomocy z uwagi na walki z Pomorzanami. Zbigniew tymczasem szukał protekcji u Henryka V, który, chcąc osłabić angażującego się w sprawy czeskie i węgierskie Krzywoustego, wystąpił w obronie wygnańca, żądając oddania przez Bolesława połowy ziem i płacenia cesarstwu lennego trybutu. Wyprawa roku 1109, wspomagana przez Świętopełka , jak wiemy, utknęła nad Odrą, pod grodem Głogów. Henryk musiał się ostatecznie wycofać, być może po opisanej przez Kadłubka i wzmiankowanej przez Galla (III, XV) potyczce pod Wrocławiem, w której główną rolę, zdaniem mistrza Wincentego, odegrały miejscowe hufce Ślężan.

Nastąpił rewanż Bolesława, popierającego pretensje Borzywoja, który zajął ponownie Pragę pod koniec roku 1109 i został z niej usunięty w styczniu 1110 r. przez sprzymierzonego z Henrykiem Władysława,  a potem  brata Borzywoja – Sobiesława do tronu Czech. Odbyła się wówczas owa sławetna ekspedycja przez Sudety barwnie opisana przez Anonima:

„Wojowniczy zatem Bolesław, zebrawszy mnogie rycerstwo, otworzył nową drogę do Czech, w czym może być porównany z Hannibalem i jego nadzwyczajnym czynem. Albowiem tak jak on,

(…) tak Bolesław, chcąc najechać Czechy, zapuścił się w miejsca grozę budzące, gdzie przedtem nie stanęła ludzka stopa. Tamten przeszedłszy mozolnie przez jedną górę zyskał sobie tak wielką sławę i pamięć u potomnych, Bolesław zaś wszedł niemal prostopadle w górę nie na jeden, lecz więcej niebotycznych szczytów. Tamten trudził się tylko drążąc górę i równając skały, podczas gdy ten bez przerwy [musiał] toczyć pnie i głazy, wspinać się na strome góry, otwierać przejścia przez mroczne puszcze i budować mosty na głębokich bagnach. Dokonawszy tedy w przeciągu trzech dni i nocy tak mozolnego przemarszu w obronie słuszności Borzywoja i przyjaźni dlań, Bolesław, mimo że znużony, dokazał w Czechach czegoś takiego, co zapewni mu wieczną i chwalebną pamięć.”  Mimo udanej przeprawy Krzywousty nie uzyskał w Czechach trwałego powodzenia i zadowolił się łupami. Jak zapisano w Kronice Czechów, już podczas odwrotu, 8 października 1110 w bitwie nad rzeczką Trotiną, prawym dopływem Łaby, spływającym z wyżyn na południe od Karkonoszy: „Sobiesław z Polakami osiągnął nieszczęsne zwycięstwo”. Tymczasem, jak zaświadcza Gall, Czesi i sprzymierzony z nimi Zbigniew nękali dalej Śląsk grabieżczymi wyprawami, prowadzonymi tradycyjnie dolinami Nysy Kłodzkiej i Odry.

Mimo powyższego, przypuszczalnie opozycja w Polsce skłoniła Bolesława do zawarcia w roku 1111 ugody z Henrykiem V, Czechami i Zbigniewem. Ten ostatni miał powrócić do Polski i otrzymać uposażenie ziemskie. Uczynił to – na swoją zgubę. Pretekstem stał się tak ważny w ówczesnych czasach, jak i dziś ceremoniał i symbolika. Otóż Zbigniew kazał nieść przed sobą obnażony miecz, który to atrybut przysługiwał samodzielnemu władcy. Bolesław odpowiedział pochwyceniem go i oślepieniem (tak Kronika czeska Kosmasa III, XXXIV, podobnie Kadłubek, który czyni aluzję do losu greckiego wróża Tejrezjasza) – dalsze losy Zbigniewa nie są znane. Na podstawie zapisku w obituarium klasztoru w Lubiniu powstała hipoteza że były pan Wrocławia został mnichem benedyktyńskim w Tyńcu, gdzie zmarł w lipcu 1113. Inni badacze twierdzą że zmarł w wyniku obrażeń po kaźni (Długosz w swoich Rocznikach podaje dwie równoległe wersje – że Zbigniewa zabito i że go oślepiono, po czym kilka lat później zmarł, Kadłubek w swoim dialogu, nazywając Zbigniewa „najokrutniejszym wrogiem obywateli i bezużytecznym obywatelem rzeczypospolitej”, pisze że go po rzekomym sądzie oślepiono i wygnano). Bolesław natomiast musiał odprawić pokutę, m.in. poszcząc i pielgrzymując do sanktuariów na Węgrzech oraz grobu św. Wojciecha. Kronika Anonima, podobnie jak w przypadku śmierci biskupa Stanisława za panowania Bolesława Szczodrego, w sposób mętny opisała sprawę, pisząc m.in. że „to co się stało po jednej stronie [tj. Zbigniewa] nie da się już do pierwotnego stanu przywrócić (…) [Bolesław] sam ponadto starał się o to, by co dzień odprawiano mszę za grzechy i zmarłych (…) Wedle nakazu Pańskiego uczynił zadość bratu swemu i otrzymawszy przebaczenie pogodził się z nim” , co wskazywałoby na rychłą śmierć (tak np. R. Grodecki w: Zbigniew, książę Polski).

Portal ołbiński – monstrum z węgara

 

Klątwa kniazia Wołodara

W ślady swojego ojca Bolesława postanowił ponad ćwierć wieku później pójść jego syn Władysław i to najprawdopodobniej wobec swego pociota czyli męża ciotki Marii. Tragiczna postać Piotra Włostowica stała się kanwą popularnego w późnym średniowieczu eposu rycerskiego, którego nazwa Carmen Mauri – Pieśń Maura jest wymieniana w XIII-wiecznej Kronice polskiej lubiąskiego mnicha cysterskiego (zwanej dla odróżnienia Kroniką polsko-śląską). Jak podaje Kronika Kosmasa, walki z Czechami dalej trwały. Pod koniec opisanego wyżej roku 1113 znalazł się w Polsce znów Sobiesław i próbował w roku następnym zająć czeskie Kłodzko, doprowadzając do pożaru grodu i jego całkowitego spalenia. W styczniu roku 1115, jak odnotowała Kronika Kosmasa (bo Kronika Galla Anonima już tego okresu nie obejmuje), Krzywousty przysłał do Pragi propozycję pokoju. W lipcu doszło do zjazdu nad graniczną Nysą Kłodzką, którego uczestnikami byli książęta czescy – bracia Władysław, Otton i Sobiesław, dotychczas rywalizujący między sobą, oraz Bolesław (Kronika czeska III, LXI, Długosz w Rocznikach podaje datę dzienną – dzień św. Prokopa tj. 8 lipca). Bolesław wszedł w tym okresie w związek małżeński ze szwagierką Władysława czeskiego – Salomeą, która miała stać się zagorzałą obrończynią praw swoich z Bolesławem dzieci przeciw pochodzącemu z małżeństwa ze Zbysławą wspomnianemu wyżej Władysławowi.

Tymczasem znaczenie w otoczeniu Bolesława znaczenie szybko zyskiwał człowiek, którego, jak przypuszcza część badaczy książę już w roku 1117, po buncie Skarbimira Awdańca i jego oślepieniu, uczynił swoim palatynem – Piotr Włostowic. Pojawia się on na kartach kroniki Wincentego Kadłubka jako „wysokiego rodu wielmoża, godnością księciu najbliższy” (co mogło mieć związek z jego małżeństwem z księżniczką Marią, Kronika polsko-śląska z lat 80-tych XIII w. pisze tytułuje Piotra: “comes tocius Polonie et pallacii Wratislaviensis”)  w związku z mającą miejsce około roku 1122  sprawą  porwania księcia przemyskiego Wołodara Rościsławowicza, który sprawiał problemy Bolesławowi Krzywoustemu. Włostowic najpierw wkradł się jako rzekomy wygnaniec w łaski Wołodara a potem uprowadził tegoż księcia, wedle Kadłubka – podczas uczty, wedle Żywota Ottona biskupa bamberskiego – podczas polowania w lesie. Dostarczył go Krzywoustemu, który przypuszczalnie zmusił go do okupu, dania zakładników i przysięgi lojalności (tak Długosz w Rocznikach). Mimo iż mistrz Wincenty bronił w swej Kronice przemyślności Piotra (podobnie jak autor żywota św. Ottona z Bambergu mnich Herbord) – wedle równoległej tradycji (por. Translatio manus Sancti Stephani z roku 1141 pióra benedyktyna z Zwiefalten, Kronika wielkopolska, Kronika polsko-śląska) w ramach pokuty za ów mało honorowy czyn Piotr z małżonką – wspomnianą już córką księcia ruskiego Marią, siostrą żony Krzywoustego Zbysławy, ufundował następnie siedemdziesiąt lub więcej kościołów i kaplic. Liczbę tę podają XII-wieczna kronika opactwa benedyktyńskiego w Zwiefalten w tzw. Translatio manus S. Stephani oraz Kronika wielkopolska). Kronika wielkopolska, która postać Piotra Włostowica dzieli między „Włostowicza z Książa” i rzekomego „Dunina” czyli przybysza z Danii (za nią czyni tak też Długosz w Rocznikach) przypisuje mu m.in. fundację okazałego opactwa benedyktyńskiego św. Wincentego na Ołbinie (lata 30-te XII wieku, późniejsze norbertańskie) i kanoników regularnych na Piasku (lata 40-te XII w., pierwotnie na Ślęży lub w Górce – lata 20-te XII w.). Włostowica traktuje się też jako fundatora kościoła św. Idziego (na Ostrowie Tumskim), do którego sanktuarium we Francji pielgrzymował. Piotr, pochodzący przypuszczalnie ze śląskiego rodu Łabędziów (M. Cetwiński opowiada się za jego ruskim rodowodem), był wielmożą posiadającym m.in. górę Ślężę, rejon Sobótki z grodem w rejonie obecnych Będkowic i włości na wyspie Piasek i podwrocławskim Ołbinie. Jego majątek i pozycja budziła zazdrość innych możnych. Przypuszczalnie nie lubiła go także druga żona Krzywoustego Salomea, matka dzieci, które miały później wystąpić przeciw przyrodniemu bratu Władysławowi. Jeśli rację mają zwolennicy tezy o palatynacie Piotrowym po buncie Skarbka Adwańca, to, wykorzystując sprawę Wołodara, opozycja przeciw Piotrowi doprowadziła około roku 1125 do zastąpienia go na godności palatyna Wszeborem (Kadłubek w swej Kronice wspomina jedynie że Piotr nie przyjął ofiarowywanych mu przez Krzywoustego „najwyższych dostojeństw”).

Portal ołbiński – potępieni

Piotr brał zapewne udział w kolejnej odsłonie wojen z Czechami – w latach 1132-34 na Śląsk spadły najazdy Sobiesława, podczas których, jak odnotował Rocznik Krakowski, nie oszczędzano nawet kościołów, które podpalano. Kanonik wyszehradzki – kontynuator kroniki Kosmasa pisze że jedna z wypraw łupieżczych miała miejsce  już po tym jak cesarz Lotar III zażądał od Bolesława i Czechów zawarcia pokoju, i to przed samym Wielkim Postem, kiedy to Polacy byli zupełnie nieprzygotowani. Ostatecznie Lotar III wezwał w sierpniu roku 1135 Bolesława i Sobiesława na zjazd do Merseburga, który kończył spory polsko-niemiecki i polsko-węgierski. Ugoda z cesarzem miała także rozwiązać – w zamierzeniu Bolesława – kwestię podjętej przez arcybiskupa Magdeburga św. Norberta z Xanten w roku 1133 u papieża Innocentego II  próby podporządkowania polskich biskupstw magdeburskiej metropolii. Z Czechami w Merseburgu Bolesław zawarł jedynie zawieszenie broni. W tym samym roku Władymirko, syn zmarłego w roku 1124 Wołodara, podstępem zdobył Wiślicę i doszczętnie ją spustoszył.  Dopiero na Zielone Świątki roku 1137 zjechali się Bolesław i Sobiesław w Kłodzku, gdzie, jak informuje Kanonik Wyszehradzki, zawarli pokój, przypieczętowany w Niemczy. W tym ostatnim grodzie miał miejsce chrzest syna Sobiesława Wacława, którego ojcem chrzestnym został syn Bolesława Władysław – późniejszy „Wygnaniec”. Śląsk poza ziemią opawską pozostał przy Polsce.

Po śmierci Krzywoustego w roku 1138 Włostowic został komesem seniora Władysława, miał też pilnować wykonania statutu Bolesława.  Kontynuował swoje śląskie fundacje – jak odnotował Rocznik magdeburski ów “princeps Poloniae nomine Petrus, christiane religionis sectator devotissimus” udał się na dwór króla niemieckiego Konrada III Babenberga po relikwie św. Wincentego do kościoła klasztornego na Ołbinie (Boże Narodzenie 1144). Wedle Rocznika relikwie opuściły Magdeburg w sam dzień Wniebowstąpienia Pańskiego – 24 maja 1145 roku. Wedle zachowanych relacji Benedykta z Poznania i Długosza, korzystających przypuszczalnie z relacji wcześniejszych – Carmen Mauri oraz Gesta Piotrconis, przyczyną zguby Włostowica stała małżonka princepsa Władysława – Agnieszka z rodu Babenbergów. Jej wady, choć bez wymienienia osoby Włostowica (co zastanawia i niektórych autorów – np. M. Cetwiński przywiodło do tezy o późniejszym, w XIII w. wymyśleniu historii o oślepieniu Włostowica) napiętnuje i Kadłubek w swej Kronice, pisząc: „Tak więc książę, sam w sobie bardzo ludzki, pod wpływem zawziętości żony wyzbywa się ludzkości. Stłumiwszy w sobie uczucie braterskiej miłości usposabia się wrogo i z okrutną zaciekłością prześladuje małoletnich jeszcze braciszków, a zająwszy ich grody, postanawia ich wydziedziczyć. Ci pokornymi prośbami starają się przejednać wolę nieubłaganej kobiety i więcej łzami niż wymową usiłują coś wskórać. Raczej jednak tysiąckroć ugłaskasz piekielne furie Erebu, niż raz jeden przebłagasz srogość niewieścią.”

 

Kronika Wielkopolska pisze że na Piotrze zemścił się sam Władysław za stawanie w obronie juniorów i podczas wesela córki jego z księciem Jaksą w dworze na Ołbinie nasłał na Piotra siepaczy (jak wskazuje Kronika książąt polskich i tzw. Kronika komesa Piotra pod wodzą niejakiego Dobiesza), którzy go pojmali, język odcięli i oślepili (wg Kroniki książąt śląskich i Kroniki komesa Piotra dokonał tego później kat na polecenie księcia), jednak i mowa, i wzrok zostały mu za sprawą Boską przywrócone. Przyczyną tragedii wg Kroniki Wielkopolskiej i Kroniki polsko-śląskiej miała być pogawędka podczas polowania w lesie, podczas której rzekomo (Kronika Wielkopolska pisze tu o plotkach rozsiewanych przez princepsa) na sugestię Władysława o niewierności żony Włostowica, Włostowic odciął się księciu że jego żona zażywa wywczasów z pewnym rycerzem. Długosz w Rocznikach (t. V), powtarzając wspominaną wyżej relację Kroniki wielkopolskiej o rozmowie na polowaniu i powstałej w efekcie nienawiści Agnieszki (którą błędnie nazywa Krystyną),  pisze nadto o zawiści wobec Piotra i szczerym przez niego wyrzucania Władysławowi tyrańskich postępków. O tragedii Piotra wspominały i źródła zagraniczne – Latopis kijowski pod rokiem 1145 zawiera następującą wzmiankę: „Tejże zimy Władysław, książę polski, wziął sługę swego Piotrka, oślepi go, język mu wyrżnął, dom jego rozgrabił, i jego z żoną i dziećmi wygnał z ziemi swojej, i szedł na Ruś. Jakoż Słowo Boże mówi: jaką miarą tyś mierzył, taką tobie będzie odmierzono. Tyś porwał ruskiego księcia Wołodara podstępnie i męczyłeś go i mienieś jego rozchwytał. Lecz Bóg ci tego nie zapomniał.”

Pomijając wspomniane wyżej wątki – w roku 1145 trwał konflikt między Władysławem a jego przyrodnimi braćmi. W roku 1142 sprzymierzeni z seniorem Rusini najechali Mazowsze Bolesława Kędzierzawego i spustoszyli Czersk, w ciągu następnych miesięcy Władysław zajął część grodów juniorów. W lipcu roku 1144 zmarła matka juniorów Salomea z Bergu a kolejną osią konfliktu stała się kwestia przekazania ziemi sandomierskiej juniorowi Henrykowi, w roku 1145 po dalszych walkach juniorzy zawarli z Władysławem krótkotrwałe porozumienie,

Jak się zdaje Piotr występował w obronie równowagi między seniorem a juniorami, a być może Władysław uznał go za stronnika juniorów. W każdym razie jego okaleczenie i wygnanie nastąpiło pod koniec roku 1145, tuż przed przygotowywaną przez Władysława ostateczną rozprawą  z młodszymi przyrodnimi  braćmi. Podjęcie przez Władysława kampanii na wiosnę roku 1146, mimo rozmów z Konradem III i spodziewanego łatwego zwycięstwa, zakończyło się niepowodzeniem w oblężeniu Poznania, kiedy to arcybiskup Jakub ze Żnina obłożył go klątwą a wyjeżdżając na wózku, zaczepił i powalił namiot księcia. Władysław świadomy porażki wyjechał w czerwcu z Polski po pomoc do Niemiec. Juniorzy zdobyli  w lipcu Kraków a władzę seniora objął Bolesław Kędzierzawy. Żona Władysława Agnieszka wyjechała do Niemiec zaś zorganizowana pod koniec lata wyprawa pomocowa niemiecka nie przyniosła powodzenia. W późniejszej wersji pieśni o Piotrze pojawia się postać wiernego rycerza Rogera, który miał zemścić się na podstępnym Dobku, który pojmał Piotra, i samym Władysławie za zniewagę wymierzoną jego panu (nb. dokument księcia Henryka Brodatego z roku 1209 dotyczący rozgraniczenia dóbr ślężańskich wymienia wieś Rodzerouici, co można spolszczyć jako Rogerowice). Władysław próbował jeszcze uderzenia na Śląsk i zajął przy okazji zamki Niemczę oraz Gródek koło Opawy, lecz bez trwałego powodzenia – jego patron zajął się tymczasem organizacją wyprawy krzyżowej stanowiącej odpowiedź na rzeź Edessy przez mahometan (przypomnijmy że marzec roku 1147 to czas sejmu we Frankfurcie, na który przybył sam Bernard z Clairvaux), w której być może wziął udział sam Władysław – w ramach pokuty za dokonany czyn. Po wyprawie, w roku 1149 senioralne prawa Władysława poparł papież – cysters Eugeniusz III, który zdjął z Władysława ekskomunikę i przez swojego legata obłożył wiosną karą kościelną osoby sprzeciwiające się powrotowi Władysława i ich ziemie (interdykt). W liście z 23 stycznia 1150 roku (Ep. CCCLXXVI, Patrologia Latina 180, s. 1408), papież napomniał natomiast polskich duchownych za niestosowanie się do nałożonego na tych, którzy nie pragną pokoju z księciem Władysławem interdyktu.

Portal ołbiński – Ostatnia Wieczerza

Piotr wrócił z wygnania na Rusi i kontynuował rozpoczęte dzieła m.in. fundację klasztoru na Piasku, dla którego w roku 1148 została uzyskana bulla protekcyjna papieża Eugeniusza III oraz opactwa na Ołbinie. W czerwcu roku 1149 miała miejsce uroczysta konsekracja kościoła klasztornego tego ostatniego – pod wezwaniem św. Wincentego, w której obok biskupów – wrocławskiego Jana (późniejszym arcybiskupem gnieźnieńskim, którego we Wrocławiu zastąpił budowniczy romańskiej katedry – Walter z Malonne), krakowskiego Mateusza i lubuskiego Stefana, wzięli udział Bolesław Kędzierzawy i zięć Piotra – Jaksa z Kopanicy, upamiętnieni na tympanonie fundacyjnym,  razem z żoną Jaksy – Agatą. Nadto, przypuszczalnie w roku 1147, razem z biskupem krakowskim Mateuszem Piotr skierował zaproszenie do słynnego cystersa Bernarda z Clairvaux, do wizyty w Polsce i misji na Rusi. Polskie tłumaczenie listu, który napisali „do Bernarda z Bożej łaski opata klarewaleńskiego, męża czcigodnego i wielebnego, wszelkiej pochwały godnego, i zasług świętości odznaczającego się, Mateusz z tejże łaski biskup krakowski i komes Piotr, których praca niech uczyni owocodajną” można znaleźć m.in. w antologii Złota przędza poetów i prozaików polskich, tom IV. Autorzy proszą adresata o to by raczył „nie tylko na Rusi, która jest jakby nowym światem, ale także w Polsce i Czechach, lub w ogólnie zwanej Słowiańszczyźnie, która wiele krain mieści (…) owocu (…) tak Bogu miłego naszczepić”. Jak piszą: „racz tedy, pobożny ojcze, racz nasze pomroki rozjaśnić, gdy inne rozpędzasz. Racz nieustatkowanych Słowian w życia zasadach ustalić. Racz nawiedzić swoją obecnością lodowatą strefę, aby za przybyciem naszego opata mróz straszliwy północy przez południa wdzięki i ognia płomień złagodniał, aby dzicz niesforna przez wasze nauki wykształciła się, by ludzie przez ludzką waszą erudycję złagodnieli, pod jarzmem Boskim ugłaskali się”.

Owa prośba o spowodowanie „złagodnienia” jest zasadna zwłaszcza w obliczu opisanych wyżej wydarzeń i wyjątkowo wymowna – jeśli biskup pisał ów list w swoim i Piotra imieniu po jego okaleczeniu. Jak wskazywał dalej: „z jakim usposobieniem, z jakiem gorącem pragnieniem ja i komes Piotr, mąż w każdym razie bardzo dbały o chwałę bożą, o kościół i o wiarę, wyglądamy Twego przybycia, Ten tylko jest świadkiem, który widzi tajnie serca. Ale nie my sami pragniemy opata klarewaleńskiego jedno w drugie, bogacz i biedak, szlachta i prości, młodzieńcy i dziewice, starcy z młodszymi jednakowo pragną. Opata wszelki stan i wiek, opata wszelka płeć i wszelkie stanowisko, opata wszyscy Polacy i wszystkich marzenia roją.” List ów jest nadto o tyle charakterystyczny że nie wymienia imienia księcia panującego, co świadczy że ani Piotr, ani biskup krakowski nie chcieli otwarcie stawać po żadnej ze stron sporu o sukcesję po Krzywoustym.

Obok tych zajęć nakierowanych na sferę ducha, Piotr uczestniczył przypuszczalnie dalej w zarządzaniu ziemiami polskimi. Z jego imieniem jest wiązany m.in. słup milowy z Konina przy trakcie z Kalisza do Kruszwicy (1151). Zmarł w kwietniu roku 1151 albo 1153, pochowano go w ufundowanym przez niego opactwie na Ołbinie „pod kamieniem czterech lwów stróżów” (Kronika Piotra), gdzie później spoczęła również jego małżonka. Władysław zmarł w Niemczech kilka lat później. Interwencja na jego rzecz Fryderyka Barbarossy w roku 1157 zakończyła się porozumieniem cesarza z juniorami w Krzyszkowie i hołdem lennym Bolesława Kędzierzawego.

Rekonstrukcja tympanonu fundacyjnego z opactwa ołbińskiego, zachowanego częściowo (ob. w Muzeum Architektury we Wrocławiu), po lewej Bolesław Kędzierzawy z synem Leszkiem, po prawej Jaksa z żoną Agatą – postaci niosą makiety kościołów św. Wincentego i NMP oraz św. Michała

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *